projekt

Kibic – w Polsce niemal jednoznacznie kojarzony z chuliganem, bandytą. Według ogólnopolskiego sondażu zleconego przez „Gazetę Wyborczą” w 2008 r. aż 85% obywateli boi się iść na stadion z przekonania, że to niebezpieczne i wrogie miejsce. Szczególnie negatywny jest obraz miłośników futbolu w Krakowie, słynącym z chuliganów i źle pojętej „świętej wojny” między nimi.

Tymczasem właśnie w Krakowie powstały stowarzyszenia kibiców trzech największych klubów, które współpracują ze sobą by zbierać krew dla osób jej potrzebujących. Zarówno kluby krwiodawców, jak i kolejne stowarzyszenie, działające przy Wiśle Kraków SKWK, były w 2009 roku nominowane od Europejskiej Nagrody Kibiców (European Football Supporters Award) za bogatą działalność charytatywną. Żadne inne miasto w Europie nie miało tak wielu grup nominowanych do tej nagrody. Nawet w chwili pisania tego tekstu fani zrzeszeni w SKWK zbierają pomoc dla rodzin poszkodowanych w majowej powodzi. Z kolei fani nowohuckiego Hutnika nie poddali się i sami odbudowują swój klub po upadku. Nowy Hutnik 2010 ma szansę być pierwszym polskim zespołem zarządzanym demokratycznie przez swoich fanów, co jest niemal normą w Niemczech i zdobywa popularność w Anglii. To tylko niektóre z powodów, dla których warto zwrócić uwagę na kwestię pozytywnej aktywności kibiców w Krakowie.

Ważne jest nie tylko miejsce, ale i czas. Jesienią 2010 największe krakowskie kluby, Cracovia i Wisła, zmienią stare stadiony na zupełnie nowe obiekty. W sezonie 2010/2011 restrykcyjnie mają być też przestrzegane nowe przepisy dotyczące bezpieczeństwa na polskich trybunach.  Jak będzie wyglądało kibicowanie na tych obiektach, w jakim kierunku pójdzie aktywność fanów i jaką postawę przyjmą władze? – to tylko niektóre z ważnych pytań, na jakie postaramy się znaleźć odpowiedzi.